sobota, 16 stycznia 2016

Las pięknie wygląda w sobotę o 11:00 w Otominie

"Las pięknie wygląda o tej porze roku" - od kilku dni codziennie pisze do mnie Michał. Ale zawsze coś wypadało, zawsze było nie po drodze abym poleciał z nim po TPK. Podobno kiedy jest śnieg w lesie najsłabsza 40 lumenowa czołówka daje takie światło jak nasze 10 x mocniejsze maszyny, które kupiliśmy jesienią przed Łemko.

"Las pięknie będzie wyglądał w sobotę o 11:00 w Otominie" - napisał wczoraj Michał.


czwartek, 14 stycznia 2016

5 km a day make you...



"Codzienne bieganie przez miesiąc.Tak, ukradłem pomysł od Michała i Tomasza na grudzień ale rozpocząłem projekt 12 grudnia więc do 12 stycznia nie będzie przerwy. Biegałem w deszcz, śnieg i mróz - nie ma złej pogody na bieganie - klucz to dostosowany ubiór. Tak mi się to spodobało że pociągnę to dalej."

Piotr P.

Ja skończyłem codzienne bieganie 2 stycznia, potem zrobiłem sobie pierwszy dzień przerwy od 30 listopada. Przez cały grudzień pisałem na blogu podobne do siebie posty począwszy od bolesnego powrotu z roztrenowania aż po hartowanie teorii nawyków.

Pora na podsumowanie. Co dało mi (albo czego nie dało) takie krótkie ale codzienne bieganie?

wtorek, 12 stycznia 2016

★


Przewijając newsy na moim facebooku widzę czarną gwiazdę. Klikam w każdy link i czytam każde pożegnanie. I podpisuję się pod każdym słowem, jakie przeczytam. W szczególności pod tymi, które dziwią się, że można tak wzruszyć się śmiercią człowieka, którego nikt z nas nie znał osobiście. Od dwóch dni chodzę jak uderzony w głowę. Co jakiś czas oglądam videoclip do Lazarusa i siedzę w milczeniu przez kolejne kilkanaście minut. Jeszcze w piątek kupowałem jego najnowszą płytę. Rozpieczętowałem z celofanu i ustawiłem na gramofonie. Kiedy w niedzielę moje dzieci pytały się, co oznacza ta czarna gwiazda mówiłem - "to czarna gwiazda śmierci" i śmiałem się, kiedy uciekały by na nią nie patrzeć, a raczej aby ona nie patrzyła na nie. Nie udało mi się przesłuchać jej w całości ani razu. Czekałem na okazję, na dobry moment, na celebrację. Prawdę mówiąc poza genialnymi Blackstar oraz Lazarus, które znamy już od kilku tygodni, nie przesłuchałem jej do tej pory...

niedziela, 10 stycznia 2016

I Bieg Morsa w sezonie 2016


Chłopaki nie wierzyli, że pokażę publicznie to zdjęcie, powiedzmy prawdę, w niekorzystnie opiętej koszulce termicznej pokazując realia mojej rzeźby. Trudno, taki jestem. Jak kiedyś schudnę, to wstawię nowe, a największym grubasem zostanie Stasiu.

Jaki macie dzwonek w budziku? Ja mam takie kraczące gawrony. Ideą tego dzwonka jest aby wybudzać się powoli, tak by ciało astralne miało czas na powrót to fizycznej powłoki. Tylko, że zamiast gawronów w rzeczywistości mój budzik brzmi tak:

- WYŁĄCZ TO!! WYŁĄCZ TO!! KU***!!!

Często też dostaję przy okazji placka z ręki w głowę. Wtedy moje ciało astralne natychmiast wraca do cielesnego i nerwowo szukam tabletu, co by wyłączyć delikatne i nastrojowe "kraaaa krrraaa kra kraaaaa krrraaaaa"

Tak rozpoczął się I Bieg Morsa w roku 2016.

czwartek, 7 stycznia 2016

Zimowy pejzaż z łyżwiarzami i pułapką na ptaki


Zacznę filozoficznie i trochę pretensjonalnie, ale godzinka na łyżwach tak mnie nastroiła. Bo kiedy jeżdżę na łyżwach ciągle myślę o Brueglu :) Czy blisko 500 lat po namalowaniu obrazu Zimowy pejzaż z łyżwiarzami i pułapką na ptaki czymkolwiek różnimy się od mieszkańców przełomu średniowiecza i renesansu? Mieszkamy w takich samych żółtych domkach, płacimy gigantyczną daninę do państwa, które pozornie nas chroni. A wolny dzień, kiedy mróz porządnie zmrozi nasze jeziorka wyciągamy łyżwy i po prostu bawimy się na lodzie. Nothing changes on New Year's Day

wtorek, 5 stycznia 2016

Skate around the lake czyli krótki poradnik jak urozmaicić trening zimą


Kiedyś napisałem, że biegam dlatego, bo bieganie to najłatwiejszy organizacyjnie sport. Nie traci się czasu na dojazdy, nie wymaga drużyny ani partnera, nie jest uzależnione od widełek czasowych - wystarczy 1 minuta na ubranie butów i można biec. Nie wciskałem kitów, że bieganie jest najwspanialszym ze sportów. Gdybym miał 100 metrów od domu darmowy basen otwarty 24h/dobę - pewnie tyle samo czasu co biegam - spędzałbym pływając. Gdybym miał 100 metrów od domu boisko do siatkówki z czekającymi na mnie o każdej porze dnia i nocy 11 kolegami witającymi mnie słowami "ooo, fajnie że jesteś, brakuje nam jednego do drużyny" - pewnie grałbym wyłącznie w siatkę.  Gdybym miał siłownie..... eeee... cofam - siłownia akurat jest mega nudna, i tak oglądałbym TV i pił piwo :)

sobota, 2 stycznia 2016

Dzień postanowień noworocznych

Wybiegając z TPK Stasiu miał takie pragnienie, że zaciągnął mnie po izotonik do Decathlonu. Kiedy zobaczyliśmy tłumy ludzi i kilkudziesięcioosobowe kolejki do kasy - zrozumiałem, że dziś jest TEN dzień - dzień postanowień noworocznych. A dokładniej - pierwszy dzień realizacji postanowień noworocznych. Pomyślałem, że gdyby do każdej pary dresów dokładali gratisowo książkę o teorii nawyków - zyskaliby klienta na lata, a nie tylko na styczeń.