Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rower. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rower. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 lipca 2017

Tożsamość rowerzysty


Mija drugi miesiąc kiedy poruszam się po drogach Trójmiasta głównie rowerem. Rower zastąpił mi samochód i sprawdza się w tej roli naprawdę dobrze. Czasy dotarcia między założonymi punktami są nieco dłuższe niż podczas przemierzania ich samochodem, ale możliwość legalnego przemieszczania się pod prąd po Starym Mieście jest tego warta :)

W tym wpisie chciałbym poruszyć następujące tematy:
  • przepisy i kwestię podwójnej tożsamości
  • bezpieczeństwo
  • współużytkownicy ścieżek
  • infrastrukturę

Każdy z powyższych tematów w pewnym sensie na siebie zachodzi, ale jakiś podział tematyczny musiałem przyjąć, aby ten wpis miał swoją oś.

środa, 7 czerwca 2017

"I want to ride my bicycle"

Poster z płyty Jazz - Queen, na której znajduje się słynny Bicycle Race

Założyłem tego bloga blisko 4 lata bo bieganie wywoływało we mnie takie emocje, że musiałem znaleźć jakiś wentyl i wyrzucić je z siebie. Nie miałem wtedy ani świadomości ani ambicji, że kiedykolwiek będę opisywał swoje 150-kilometrowe wędrówki po łemkowskich lasach i górach, albo wyprawy do innego kraju tylko po to aby pobiegać. Cieszyło mnie to, że zszedłem z kanapy, że potrafię bez zatrzymywania pobiec na osiedle obok, a potem 10 kilometrów, że można robić takie rzeczy jak bieganie zimą (!). To było kiedyś dla mnie totalnie poza granicą wyobraźni.

Dziś jestem ponownie w stadium pompatycznego uniesienia czymś co dla wielu jest absolutnie normalne :) Wiem, że moje emocje są tak infantylne jak wiersze pisane w ósmej klasie dla koleżanki Natalii z 7b. Joszczak przestrzegał mnie: "Stary odpuść, nie pisz o tym, bo wyjdziesz na idiotę". Ale jeżeli teraz tego nie napiszę, wszystko co czuję rozpłynie się w czasie jak łzy na deszczu.